Organizatorzy Burning Man i hrabstwo Nevada, w którym odbywa się festiwal, zawarli ugodę w sprawie regulacji corocznej imprezy.

Ugoda została zawarta rok po tym, jak Black Rock City LLC („BRC”), organizacja stojąca za pustynnym, autoekspresyjnym festiwalem, pozwała hrabstwo Pershing za zaproponowanie rozporządzenia o „obsceniczności”, które miało na celu zwalczanie nagości na festiwalu.

Co dziwne, obie strony doszły do porozumienia, ale sędzia przewodniczący odmawia zatwierdzenia ugody. Dlaczego nie przyłączy się do prawniczego love-festu?

)*( Ugoda

Od 23 lat na pustyni Black Rock, położonej 100 mil na północ od Reno, odbywa się coraz bardziej popularna i wpływowa impreza artystyczna Burning Man. Playa” przyciąga co roku ponad 60.000 wolnych duchów ze wszystkich stanów USA i 22 krajów. Jednak przez lata między BRC a hrabstwem Pershing narastały napięcia związane z rosnącymi opłatami za egzekwowanie prawa przez hrabstwo, co zakończyło się pozwem sądowym, donosi Associated Press.

Na szczęście, obie strony były w stanie osiągnąć ugodę przed procesem.

Proponowana ugoda obejmuje 10 lat i ma na celu lepsze dostosowanie biura szeryfa hrabstwa Pershing oraz dowództwa Bureau of Land Management do egzekwowania prawa na Burning Man, przy jednoczesnym zachowaniu wolności uczestników chronionych przez Pierwszą Poprawkę.

Ugody zazwyczaj funkcjonują na zasadzie „co z tego będzie dla mnie?”.

Nie jest prawdopodobne, że Pershing County zgodziło się na ugodę, aby trzymać się za ręce i śpiewać „Kumbaya” z organizatorami festiwalu. Jak powiedział kiedyś pewien mądry mędrzec: „Chodzi o beniaminki, kochanie”. Coroczne festiwale Burning Man dodają 35 milionów dolarów do gospodarki północnej Nevady każdego roku, według BRC. Osiągnięcie polubownego porozumienia było rozsądne z punktu widzenia fiskalnego dla hrabstwa Pershing.

Ale jest jeszcze starszy sędzia okręgu USA Robert C. Jones.

Hipisowskie H8 sędziego Jonesa

Bez wyraźnego powodu sędzia Jones – który został mianowany przez George’a W. Busha – utrudnił wysiłki zmierzające do zawarcia ugody, gdy strony ostatnio pojawiły się w sądzie.

Zamiast zatwierdzenia ugody i oddalenia sprawy, sędzia Jones dokonał osobliwej serii gróźb, że prawnicy w sprawie powinni albo „wrócić do szkoły prawniczej” lub zostać pozbawieni prawa wykonywania zawodu, donosi AP.

Nadal nie jest jasne, co dokładnie spowodowało gniew sędziego, ale jeden obserwator prawny na Above The Law sugeruje, że może to wynikać z osobistego uprzedzenia do hipisów.

Niezależnie od oburzenia sędziego, ugoda wkrótce prawdopodobnie będzie zrobione, ponieważ dwie strony znalazły polubowne rozwiązanie i uważają, że spór został rozwiązany.

No dalej, sędzio Jones. Po prostu to wyściskaj.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *