Nie każdy musi być właścicielem firmy
przez Zdzichu wtorek, 24 marca 2009, 11:10
Adrian, Twoje wpisy przypominaja mi moja historie sprzed jakichs 6 lat. Od tamtego czasu skonczylem studia i pracowalem wakacyjnie krocej lub dluzej w roznych miejscach. Zarobione pieniadze w wiekszosci oszczedzilem i uczylem sie inwestowania tych oszczednosci. Teraz moja sytuacja sie zmienila o tyle, ze mam stale zrodlo zarobkowania - dosc dobrze platna prace w stabilnym wymiarze godzin. Dlatego moge po godzinach a nawet w pracy jak mam luzniejszy dzien, myslec o swoim zyciu, doskonaleniu siebie i inwestowaniu. Fascynuje mnie posiadanie i wynajmowanie nieruchomosci, ktore nie dosc ze moga generowac pieniadze co miesiac, to jeszcze dlugoterminowo zabezpieczaja przed inflacja, tak jak oprocentowanie lokat. Dzieki zdobytej zdolnosci kredytowej mam jedno mieszkanie na wynajem, juz od roku i zajmowanie sie nim to naprawde niewielki obciazenie czasowe. Trzeba tylko znalezc wlasciwego najemce. Dopiero niedawno zaczalem prowadzic bloga i interesowac sie programami partnerskimi, zachecony wypowiedziami kolegow na forum (mam nadzieje ze moge Was tak okreslac  ). Blog daje trudne do wyceny korzysci, pozwala zebrac swoj plan zyciowo-finansowy w calosc i nastepnie isc jego tropem. Kazdy czytelnik bedzie mogl ocenic Twoj plan, wesprzec Cie swoja wiedza i poddac koniecznej krytyce. Reklamy do bloga to co prawda potencjalne zrodlo zyskow, ale mysle ze jest to kwestia drugorzedna. Prawdziwym zyskiem bedzie to, ze staniesz sie lepszym inwestorem, bedziesz lepiej planowal swoje zycie, z wiekszą wiedza rozważniej podejmowal decyzje.
-

Zdzichu
- Vice Prezes
-
- Posty: 512
- Dołączył(a): poniedziałek, 7 lipca 2008, 09:33
- Lokalizacja: Polska
-
Darmowe konta
bankowe w mBanku warto otworzyć nie tylko ze
względu na łatwy dostęp do kredytów i pożyczek. eKonto to: darmowe przelewy,
darmowe zlecenia stałe, darmowe wypłaty z bankomatów, wysokie oprocentowanie
rachunku, możliwość inwestowania na giełdzie, darmowy dostęp do inwestycji w
funduszach inwestycyjnych, itd. Zalet
jest znacznie więcej, sprawdź najlepiej sam w internetowym
serwisie mBanku.
Zanim zdecydujesz
się na otwarcie lub przeniesienie swojego konta do mBanku, sprawdź oferty
innych banków, samodzielnie i świadomie wybierz
najlepsze konto bankowe. ____ ____
eKONTO
izzyKONTO
mBIZNES
-

Przyjazna Inwestorka
- Niezależna kobieta
przez roman piątek, 25 września 2009, 12:32
Moim zdaniem studia są czasem, w którym da się osiągnąć wolność finansową lub przynajmniej bardzo dobre fundamenty do osiągnięcia jej w niedługim czasie. Wbrew pozorom wcale nie jest to zbyt trudne. Trzeba mieć tylko pomysł. 1. Kredyt studencki - wypłacany w transzach po 600 zł (co wg mnie jest akurat jego minusem) przez 10 miesięcy w każdym roku studiów. czyli przez 5 lat studiów otrzymamy 30 000 zł. Spłata kredytu zaczyna się dopiero 2 lata po skończeniu studiów. Przez ten czas nie są również nam naliczane odsetki. A oprocentowanie wynosi obecnie max. 2,25% w skali roku. Co można zrobić z 30 000 zł? Chyba każdy ma swoje pomysły. Najprostsze: - lokata (ok.5% rocznie) - po spłaceniu kredytu będziemy jakieś 15 000 zł na plusie. Raczej nie polecam tego rozwiązania. Jest mało efektywne. - fundusze - zysk może być znacznie większy (przy 10% - ok. 40 000 zł po spłaceniu, 15% daje już ok. 150 000) Bardziej skomplikowane: - giełda, kontrakty terminowe, opcje, forex - inwestycje w nieruchomości pod wynajem - za 30 000 zł można kupić spokojnie 2-3 kawalerki z wkładem własnym. problemem może okazać się tutaj zdolność kredytowa. Ale przecież od czego jest rodzina  - własny biznes - szczególnie na niezbyt duży e-biznes kwota 30 000 zł jest wystarczająca 2. Stypendium - dla wielu zdolnych osób może być to znaczące wsparcie ich budżetu. stypendium ministra za wyniki w nauce wynosi w tym roku 1300 zł/miesiąc. rocznie można uzyskać w ten sposób 13 000 (wypłacane tylko przez 10 miesięcy w roku). Stypendia uczelni są duzo niższe, ale i tak można uzyskać z tego źródła rocznie 2000-3000 zł. 3. Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości - pomoc w tworzeniu własnego biznesu, w przypadku dobrych pomysłów także dofinansowania, udostępniane biuro. można w łatwiejszy sposób rozwinąć działalność biznesową, a tym samym zbliżyć się do wolności finansowej. 4. Akademickie Centra Kariery - ułatwiają znalezienie stażu, praktyk w firmach, które mogą nam pomóc w osiągnięciu finansowej wolności (szczególnie dla studentów kierunków ekonomicznych/finansowych) takich jak np. wspominane biura maklerskie, agencje nieruchomości Wydaje mi się, że opisane przeze mnie możliwości przekonają Was, że studia wcale nie muszą być czasem straconym jeśli chodzi o dążenie do własnej finansowej wolności 
-
roman
- Specjalista
-
- Posty: 6
- Dołączył(a): czwartek, 24 września 2009, 19:38
przez theredel sobota, 13 lutego 2010, 14:09
@ roman: Ad 1: kredytu dostajesz do ręki 594 PLN, bo bank sobie liczy prowizję 1% od kwoty przelewu na twoje konto, obojętnie, czy masz rachunek w tym, czy w innym banku. Na starcie jesteś już 1% w plecy. Fundusze - no niby możesz, tylko moim zdaniem nie wszystkie, jak się nie znasz zupełnie na giełdzie, to lepiej fundy ochrony kapitału, niż akcyjne małych zagranicznych spółek... Kontrakty i forex - jak najbardziej, jeśli na koniec studiów nie chcesz mieć ani grosza.
Ad. 2. Stypa - widziałem kilku gości na moich studiach, którzy dostawali stypę (nie była tak wysoka) i widziaem potem ich miny w zderzeniu z rzeczywistością w pracy po studiach. Były kiepskie. Myślę, że więcej da jakakolwiek praca w czasie studiów, chociażby 1 dzień w tygodniu. Pamiętajmy, że życie różni się mocno od studiów. Generalnie ze stypami uczelnianymi - sprawa nie warta zachodu, a na 1300 też bym się nie rzucił, dodatkowo nie mając pewności czy dostanę. Jak dla mnie opcja możliwa jedynie wtedy, kiedy już się jest geniuszem w kierunku, jaki jest realizowany na studiach, lub ewentualnie, jak ktoś pasjonuje się tematyką realizowaną na studiach.
3 i 4 już znacznie lepiej, ja bardzo żałuję, że nie skorzystałem z tych możliwości, póki był na to czas...
Ogólnie to nie mam zamiaru Cię do czegokolwiek zniechęcić, tylko warto się zastanowić głębiej, co i jak chcesz zrobić, bo wszystkie 4 punkty da się jakoś sensownie wykorzystać. Ale to wymaga na prawdę głębokich przemyśleń.
-

theredel
- Project Manager
-
- Posty: 407
- Dołączył(a): czwartek, 25 grudnia 2008, 12:52
- Lokalizacja: Opole
-
przez kropeczka piątek, 26 marca 2010, 17:14
Studia to najlepszy czas w zyciu!!! Dzisiaj w banku slyszałam rozmowę młodej dziewczyny, o tym ze szef nie chcial jej dac wolnego w piatek, chociaż wiedział, że w piątek ma zajęcia i musi byc na nich obecna. Az mi się jej żal zrobiło. Nie olewajcie studiów, bo tak naprawde glupich, niepotrzebnych i nudnych przedmiotow na nich nie ma. Na kasę zawsze przyjdzie czas.
-
kropeczka
- Manager
-
- Posty: 138
- Dołączył(a): wtorek, 18 grudnia 2007, 23:10
przez Verde piątek, 26 marca 2010, 23:43
kropeczka napisał(a):Nie olewajcie studiów, bo tak naprawde glupich, niepotrzebnych i nudnych przedmiotow na nich nie ma.
 To chyba zart jakis  Jesli studiujemy cos, co naprawde nas interesuje to wszystko w porzadku. Nie wyobrazam sobie, zebym mogl studiowac cos z wyrachowania tylko dlatego, ze w przyszlosci da mi to dobrze platna prace (ale wiem, ze wiele ludzi tak robi - i ciezko im sie dziwic. Niemniej perspektywa pracy, ktora z zalozenia nie jest niczym interesujacym delikatnie mnie przeraza) Aczkolwiek latwo mi mowic, bo nie studiuje przeciez filozofii, tylko cos co generalnie uwazane jest za calkiem praktyczny i dochodowy kierunek... W praktyce - wiadomo, jak ze wszystkim, roznie moze byc.
-

Verde
- Kierownik
-
- Posty: 18
- Dołączył(a): sobota, 23 stycznia 2010, 21:50
-
przez Ajgor sobota, 27 marca 2010, 09:03
Najgorzej jak nie ma "wymarzonych studiów". Sam stoję przed dylematem. Czy studiować prawo -> nie żeby być później prawnikiem, ale bardziej do prowadzenia firmy, czy zarządzanie -> ale tu boję się teorii.. bo jej nie szukam. albo gospodarka nieruchomościami -> myślę o budowaniu dzięki nim pasywnych dochodów, tylko że studia przygotowują bardziej na pośrednika, rzeczoznawcę, ew.zarządce.
-

Ajgor
- Kierownik
-
- Posty: 40
- Dołączył(a): niedziela, 15 listopada 2009, 19:49
- Lokalizacja: Gdynia
-
przez Verde niedziela, 28 marca 2010, 20:35
Pytanie czy wiekszej wiedzy nie da Ci popracowanie w biurze nieruchomosci... Sam myslalem o drugim kierunku pod tym katem, jednak moj charakter mowi mi, ze nie dam rady. Za to dla wlasnej przyjemnosci przez jeden semestr chodzilem na filologie polska 
-

Verde
- Kierownik
-
- Posty: 18
- Dołączył(a): sobota, 23 stycznia 2010, 21:50
-
przez Ajgor niedziela, 28 marca 2010, 23:31
No właśnie 'praktykę' już miałem. Sporo się nauczyłem. Tylko żeby pracować w biurze tzn. robić cokolwiek=potrzebuję licencji pośrednika chociaż, a żeby ją zdać muszę mieć wyższe wykształcenie. Kółko się zamyka.. Prawo wydaje się najlepszym rozwiązaniem póki co.. pytanie czy się uda dostać 
-

Ajgor
- Kierownik
-
- Posty: 40
- Dołączył(a): niedziela, 15 listopada 2009, 19:49
- Lokalizacja: Gdynia
-
przez Verde poniedziałek, 29 marca 2010, 20:06
Dowolne wyższe wykształcenie (kierunek)? Chodzi o magistra czy wystarczy bakałarz?
-

Verde
- Kierownik
-
- Posty: 18
- Dołączył(a): sobota, 23 stycznia 2010, 21:50
-
przez Filon poniedziałek, 29 marca 2010, 23:23
kropeczka napisał(a):Studia to najlepszy czas w zyciu!!!
Jak najbardziej się zgadzam. Potem będzie praca, rodzina i znacznie mniej czasu na realizację marzeń, wycieczki itp.
-

Filon
- Kierownik
-
- Posty: 20
- Dołączył(a): sobota, 27 marca 2010, 10:26
- Lokalizacja: Poznań
-
przez Ajgor wtorek, 30 marca 2010, 17:08
Wyższe jakiekolwiek.... trochę śmieszne.. z tego co wiem to magister. Trochę dla mnie to głupawe.. no ale państwo musi jakoś ograniczać dostęp..;p
-

Ajgor
- Kierownik
-
- Posty: 40
- Dołączył(a): niedziela, 15 listopada 2009, 19:49
- Lokalizacja: Gdynia
-
Return to Praca na etacie
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
|