Nie każdy musi być właścicielem firmy
przez ziuberek niedziela, 5 sierpnia 2007, 20:47
kulek napisał(a):ja również zastanawiam się nad dalszą edukacja. mam jeszcze rok do matury, szczerze to mi się nei chcę dlaej uczyć bo szkoła nie jest mi potrzebna do tego co chce robić w życiu. jestem aktualnie w liceum ekonomicznym o profilu ekonomiczno - administracyjnym. mam takie przedmioty jak funkcjonowanie firmy w warunkach gospodarki rynkowej, rachunkowość, przedsiębiorczośc, prawo i postępowanie informacyjne. można się z nich sporo dowiedzieć, jednak Pani od rachunkowości nie zgodziła się z moja definicją aktywów, tzn definicją Kiyosakiego. powiedziała, ze nie do końca tak jest heh. no trudno, nic na siłe 
Rafał ucz się jak najwięcej, ale TYLKO tego co uważasz za stosowne (i nie koniecznie na uczelni), w żadnym wypadku nie trać czasu na pierdoły i głupie przedmioty..
Może nie powinienem dawać Tobie rad, bo skończyłem tylko jakieś tam Technikum elektryczne..
Ale, moim zdaniem wykształcenie nie ma za wiele wspólnego z inteligencją finansową i radzeniem sobie ze swoimi finansami. Miliony ludzi po studiach poprostu wykonuje tylko grzecznie czyjeś polecenia za pieniądze (a dostają je tylko do momentu jak dobrze to robią, później są już nie potrzebni i szybko o nich zapomina pracodawca - zamienia na nowych lepszych). Dlatego tak bardzo jestem przeciwny pracowaniu na etacie przez całe życie, ja pracowałem przez 6 lat w Polsce i około 1 rok za granicą i naprawdę mi to wystarczy. Także radzę ucz się ostro tego co Ci się przyda i stosuj to w praktyce, a jak będziesz gdzieś pracował to rób to tylko po to aby się czegoś nauczyć, pieniądze zostaw na drugim miejscu.
-

ziuberek
- Właściciel firmy
-
- Posty: 3104
- Dołączył(a): środa, 16 maja 2007, 21:59
- Lokalizacja: Nysa
-
Darmowe konta
bankowe w mBanku warto otworzyć nie tylko ze
względu na łatwy dostęp do kredytów i pożyczek. eKonto to: darmowe przelewy,
darmowe zlecenia stałe, darmowe wypłaty z bankomatów, wysokie oprocentowanie
rachunku, możliwość inwestowania na giełdzie, darmowy dostęp do inwestycji w
funduszach inwestycyjnych, itd. Zalet
jest znacznie więcej, sprawdź najlepiej sam w internetowym
serwisie mBanku.
Zanim zdecydujesz
się na otwarcie lub przeniesienie swojego konta do mBanku, sprawdź oferty
innych banków, samodzielnie i świadomie wybierz
najlepsze konto bankowe. ____ ____
eKONTO
izzyKONTO
mBIZNES
-

Przyjazna Inwestorka
- Niezależna kobieta
przez kulek niedziela, 5 sierpnia 2007, 21:22
mattai, w rachunkowości aktywa to jest to wszystko co posiadasz, samochod, dom, hala, magazyn, biurko wogole i nie wazne czy to wynajmujesz dzierzawisz czy co, to jest Twoim aktywem, bez sensu to jest jakies. Wiesz im nie przetlumaczysz tego, bo oni maja swoja definicje z ksiazek o ekonomii.
-

kulek
- Project Manager
-
- Posty: 443
- Dołączył(a): poniedziałek, 11 czerwca 2007, 12:53
- Lokalizacja: www.koraporacja.pl
-
przez mattai niedziela, 5 sierpnia 2007, 21:44
Kulek, to co wymieniłeś to wyłącznie pasywa. Taka w szkołach edukacja. Jednak my należymy do nielicznych, którzy wiedzą czym naprawdę są aktywa 
"Jeżeli myślisz, że możesz, to możesz. Jeżeli myślisz, że nie możesz, to nie możesz. W obu przypadkach masz rację" Henry Ford
-

mattai
- Administrator
-
- Posty: 742
- Dołączył(a): wtorek, 3 lipca 2007, 17:21
- Lokalizacja: Wejherowo
-
przez ziuberek niedziela, 5 sierpnia 2007, 23:33
mattai napisał(a):Kulek, to co wymieniłeś to wyłącznie pasywa. Taka w szkołach edukacja. Jednak my należymy do nielicznych, którzy wiedzą czym naprawdę są aktywa 
Wiesz Maciek, poważni ludzie to się śmieją z definicji aktywów Kiyosakiego...
a ja się śmieję z nich, jak kupują Mercedesa S, na kredyt tylko po to żeby go spłacać przez wiele lat, ciężko na to pracując przez 7 dni w tygodniu 
-

ziuberek
- Właściciel firmy
-
- Posty: 3104
- Dołączył(a): środa, 16 maja 2007, 21:59
- Lokalizacja: Nysa
-
przez lukivip16 poniedziałek, 6 sierpnia 2007, 17:32
Najprostrza definicja aktywów to to że aktywa wkładają pieniądze do twojego portfela a pasywa wyciągają.I gdy nawet kupimy nieruchomośc to jeśli musimy do niej dokładac to to jest pasywa bo wyciąga kase, ale jeśli daje nam x zł zysku to to jest aktywa  ale przecież każdy użytkownik tego forum tę różnice pojmuje  :D bo to przecież forum Pryjazny Inwestor:) No nie 
Mój cel skończyć szkołe i nie iść do pracy, czyli 4 lata na zdobycie finansowej niezależności
Chcesz zacząć zauważać życiowe okazje zerknij tutaj www.wspopraca.blog.onet.pl
-
lukivip16
- Kierownik
-
- Posty: 22
- Dołączył(a): czwartek, 12 lipca 2007, 19:37
przez Mr.Juicy poniedziałek, 6 sierpnia 2007, 18:09
Dzięki , nie spodziewałem się , aż takiego wsparcia z waszej strony  można na was liczyć 
Nie wielu jest przygotowanych do walki , większość jest przygotowana na to , że będą walczyć inni.
-

Mr.Juicy
- Manager
-
- Posty: 170
- Dołączył(a): niedziela, 15 lipca 2007, 18:51
- Lokalizacja: Gdz
przez slawek09072 czwartek, 23 sierpnia 2007, 13:57
witajcie
Dosc ciekawe propozycje odnosnie studiow . Ja jestem na 2roku zarzadzania na UJ od roku zajmuje sie swoja finansowa edukacja tzn nie biorac pod uwage nauki studenckiej ktora w niewielkim stopniu moze byc przydatana. Ja podjalem studia ze wzgledu na to iz bylo to moim ogromnym marzeniem jednak z czasem bycia tam przeistoczylo sie dziwna przygode gdyz wszyscy maja calkiem odmienne zdanie na temat edu. u kazdego albo slysze idz na to szkolenie bo ukonczenie umozliwi Ci dodanie czegos do CV niezaleznie od tego co to jest!!
ja zrobie licencjat narazie i w tym czasie buduje aktywa i ucze sie rzeczy ktore pozwola mi isc wlasna droga a nie do pracodawcy. A poza tym ja ukonczylem pierwszy rok w 1 trojce i mialem mnostwo czasu na wlasna nauke takze jesli chcesz to mozna naprawde duzo zrobic .
Faktem jest jednak to ze ze to czego nauczysz sie i bedziesz mial na papierze przyda sie tylko w drodze do pracodawcy ale czy tego ktos z nas chce ?? nie sadze  pozdrawiam wszystkich i zagrzewam do ciaglego edu.
-
slawek09072
- Kierownik
-
- Posty: 63
- Dołączył(a): piątek, 22 czerwca 2007, 08:23
przez ziuberek piątek, 24 sierpnia 2007, 22:24
slawek09072 napisał(a):....ja zrobie licencjat narazie i w tym czasie buduje aktywa i ucze sie rzeczy ktore pozwola mi isc wlasna droga a nie do pracodawcy. A poza tym ja ukonczylem pierwszy rok w 1 trojce i mialem mnostwo czasu na wlasna nauke takze jesli chcesz to mozna naprawde duzo zrobic . Faktem jest jednak to ze ze to czego nauczysz sie i bedziesz mial na papierze przyda sie tylko w drodze do pracodawcy ale czy tego ktos z nas chce ?? nie sadze  pozdrawiam wszystkich i zagrzewam do ciaglego edu.
Sławek dobrze mówisz, a ja Ci dodam jeszcze żebyś na studia przenaczył około 10% energii i zapału który obecnie posiadasz, pozostale 90% wykorzystaj na swoją domową edukację finansową - JESTEM PEWNY żE WYGRASZ, w ostatecznym rozrachunku będziesz nad osobami które na naukę tego co na studiach przeznaczyły większość lub całą swoją energię.
Zapał i chęć do działania to wielka część wygranej, w moim przypadku sprawdziło się powiedzonko "tak jak myślisz, tak będzie", czyli będzie dobrze bo napewno tylko taki scenariusz zakładasz 
-

ziuberek
- Właściciel firmy
-
- Posty: 3104
- Dołączył(a): środa, 16 maja 2007, 21:59
- Lokalizacja: Nysa
-
przez ArcyK sobota, 25 sierpnia 2007, 16:19
domową edukację finansową
Co masz konkretnie na myśli? Studiowanie słupków giełdowych? Czym może być ta edukacja dla takiego przykładowego studenta? (Może sam skorzystam  )
-

ArcyK
- Project Manager
-
- Posty: 327
- Dołączył(a): czwartek, 16 sierpnia 2007, 22:55
- Lokalizacja: skądinąd
-
przez ziuberek sobota, 25 sierpnia 2007, 21:05
ArcyK napisał(a):domową edukację finansową
Co masz konkretnie na myśli? Studiowanie słupków giełdowych? Czym może być ta edukacja dla takiego przykładowego studenta? (Może sam skorzystam  )
Na myśli miałem praktyczne uczenie się na samym sobie, czyli regularne odkładanie drobnych kwot pieniędzy żeby wyrobić w sobie nawyk oszczędzania na przyszłość (lokaty, fundusze, obligacje), granie na giełdzie (małymi kwotami) i czytanie wszytkiego co uważasz za stosowne. Nauka w stylu szkolnym jest moim zdaniem bez sensu (uczenie się po to żeby zdac egzamin a potem dostać jakiś papierek, podpisany przez jakiegoś hipka... to głupota największa - moim zdaniem).
Mówiąc o "domowej edukacji finansowej" myślę także o regularnym oglądaniu programów biznesowych (przynajmniej "FLP", od poniedziałku do piątku o 19,00 na TVN24), czytanie prasy biznesowej (przynajmniej raz w miesiący "Forbs").
Oczywiście jeśli kogoś nie interesują tematy finansowe (biznesowe) to niech tego nie robi, bo na siłę się nic nie uda, to musi być robione z pasją.
Gdybym ja nie pasjonował się tym to napewno nie założyłbym tego forum, nie nagrywałbym codziennie programów biznesowych, nie czytałbym ton książek.. itp..
Moja pasja sprawia, że do tematu edukacji finansowej podchodzę z wielkim zapałem i podnieceniem. Uwielbiam to, lubię oglądać tv biznesową, piasać na forach, czytać książki, kocham siedzieć nad arkuszami w excelu i bawić sie w rysowanie wykresów, pisanie formuł itd...
-

ziuberek
- Właściciel firmy
-
- Posty: 3104
- Dołączył(a): środa, 16 maja 2007, 21:59
- Lokalizacja: Nysa
-
przez mariuszp poniedziałek, 10 września 2007, 22:47
Ja poszedlem na studia (informatyka ekonomiczna) glownie ze wzgledu na wojsko :/ Nigdy nie bylem zwolennikiem formalnej edukacji (przynajmniej tej z ktora mialem doczynienia), jednak chcac nie chcac na studia poszedlem. W moim przypadku okazalo sie to kompletna porazka. Nie potrafie zniesc tego jakich pier.... mnie tam ucza i jeszcze mam za to placic 1600zl za semestr  Mialem 2 opcje - albo meczyc sie dalej albo zalatwic sobie jakies lewe papiery. Wyszlo lepiej - dostalem bez problemu kategorie D z powodu zlamanej nogi i wady wzroku. Teraz bede rezygnowal ze studiow. Mimo to nie zaluje czasu spedzonego na uczelni, kilka ciekawych doswiadczen wynioslem, poza tym poznalem kilku ciekawych ludzi. Teraz wiem jednak, ze to nie dla mnie 
-

mariuszp
- Manager
-
- Posty: 151
- Dołączył(a): poniedziałek, 2 lipca 2007, 08:24
- Lokalizacja: Bytom
-
przez ziuberek środa, 12 września 2007, 14:31
mariuszp napisał(a):Ja poszedlem na studia (informatyka ekonomiczna) glownie ze wzgledu na wojsko...
a ja na studia nie poszedłem wogóle, kilka dni po maturze poszedłem do wojska na rok (lato '98 - lato '99), sam chciałem. Połowa moich kolegów poszła właśnie na studia po to żeby nie iść do wojska, tylko że część z nich spędziła na studiach rok czy dwa i do wojska poszli 2 lata po mnie, kiedy ja byłem już wolny (kocham WOLNOŚĆ, dlatego wojsko chciałem mieć szybko z głowy)...
-

ziuberek
- Właściciel firmy
-
- Posty: 3104
- Dołączył(a): środa, 16 maja 2007, 21:59
- Lokalizacja: Nysa
-
przez ineed$ poniedziałek, 17 września 2007, 08:53
Mr.Juicy napisał(a):Zwracam się do was z problemem z którym boryka się większość ludzi w Polsce czy po szkole średniej iść na studia.Oczywiście jestem za wolnością finansową ale mam poważny dysonans co do studiów bo wiem ze na ekonomi w sgh na pewno sie dużo nauczę chociażby o giełdzie. I stąd moje pytanie czy stracić tych parę lat na doskonalenie wiedzy ? mi sie wydaje jak na razie ze warto 
Bardzo niedojrzałe myslenie .
-
ineed$
- Kierownik
-
- Posty: 78
- Dołączył(a): sobota, 30 czerwca 2007, 18:02
-
przez inwestor poniedziałek, 17 września 2007, 09:34
kulek napisał(a):mattai, w rachunkowości aktywa to jest to wszystko co posiadasz, samochod, dom, hala, magazyn, biurko wogole i nie wazne czy to wynajmujesz dzierzawisz czy co, to jest Twoim aktywem, bez sensu to jest jakies. Wiesz im nie przetlumaczysz tego, bo oni maja swoja definicje z ksiazek o ekonomii.
Trochę racji ma, ponieważ w firmie samochód może być aktywem tzn. może zarabiać dla Ciebie. Taksówka dla taksówkarza to aktywo, ale dla mnie już jest pasywem.
-

inwestor
- Manager
-
- Posty: 275
- Dołączył(a): środa, 12 września 2007, 19:35
- Lokalizacja: Poznań
przez inwestor poniedziałek, 17 września 2007, 09:39
ziuberek napisał(a):ArcyK napisał(a):domową edukację finansową
Co masz konkretnie na myśli? Studiowanie słupków giełdowych? Czym może być ta edukacja dla takiego przykładowego studenta? (Może sam skorzystam  )
Na myśli miałem praktyczne uczenie się na samym sobie, czyli regularne odkładanie drobnych kwot pieniędzy żeby wyrobić w sobie nawyk oszczędzania na przyszłość (lokaty, fundusze, obligacje), granie na giełdzie (małymi kwotami) i czytanie wszytkiego co uważasz za stosowne. Nauka w stylu szkolnym jest moim zdaniem bez sensu (uczenie się po to żeby zdac egzamin a potem dostać jakiś papierek, podpisany przez jakiegoś hipka... to głupota największa - moim zdaniem). Mówiąc o "domowej edukacji finansowej" myślę także o regularnym oglądaniu programów biznesowych (przynajmniej "FLP", od poniedziałku do piątku o 19,00 na TVN24), czytanie prasy biznesowej (przynajmniej raz w miesiący "Forbs"). Oczywiście jeśli kogoś nie interesują tematy finansowe (biznesowe) to niech tego nie robi, bo na siłę się nic nie uda, to musi być robione z pasją. Gdybym ja nie pasjonował się tym to napewno nie założyłbym tego forum, nie nagrywałbym codziennie programów biznesowych, nie czytałbym ton książek.. itp.. Moja pasja sprawia, że do tematu edukacji finansowej podchodzę z wielkim zapałem i podnieceniem. Uwielbiam to, lubię oglądać tv biznesową, piasać na forach, czytać książki, kocham siedzieć nad arkuszami w excelu i bawić sie w rysowanie wykresów, pisanie formuł itd...
Moim zdaniem polskie programy biznesowe sa marnej jakości i niewiele można się nauczyć - proponuje Bloomberga itp.
-

inwestor
- Manager
-
- Posty: 275
- Dołączył(a): środa, 12 września 2007, 19:35
- Lokalizacja: Poznań
Return to Praca na etacie
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość
|